Godzina 7:40 wyruszam z domu w kierunku szkoły, zbiórka przy skrzyżowaniu jadę z koleżanką i jej klasą do kina na “Katyń”. Niebo ciemne, wyraźnie czuć że zaraz zacznie lać deszcz! długo nie trzeba było czekać, czekając na schodzących się uczniów czujemy spadające krople, najpierw delikatnie a za chwilę już ulewa i brak suchej nitki! Troszkę niefajnie ale mówi się trudno, moja parasolka została w szafce w pokoju - ona miała szczęście tego dnia niezmokła.

Deszcz - ulotnie

Kinem, które wybraliśmy było Multikino - grupa uczniów 25 i 2 opiekunów, troszkę się zdziwiłem jak okazało się, że jeden z opiekunów musi zapłacić. Koleżanka lekko się zdenerwowała poprosiła aby pojawił się kierownik, ale to nic nie dało, wymóg jest taki że na 15 osób 1 opiekun za darmo - troszkę nam zabrakło. Taka polityka kina doprowadziła do tego, że stracili kilkunastu a może kilkudziesięciu klientów na przyszłość. Mam doświadczenia z takimi akcjami i wiem, że pracownicy innych kin przymykają oko na tego typu wymogi. Nauczyciel idąc do kina jest w pracy i jeszcze ma za to płacić? :) Tym bardziej, że zarówno koleżanka jak i ja byliśmy już w kinie na tym filmie.

Sala była zajęta w około 50% miejsc, niestety ale pechowo pojawiła się tam grupa z jakiejś specjalnej szkoły - dla trudnej młodzieży - koleżanka znała tam parę osób. I jak można było się spodziewać, niestety reakcje na pewne zachowania w filmie niebyły adekwatne do obrazu na ekranie. Dobrze, że obejrzałem ten film wcześniej w normalnym towarzystwie!

Jedyne co było miłe po wyjściu z kina to, to że nie padało.