Janusz Korwin-Mikke startujący do Sejmu z listy LPR, koalicji UPR i partii Romana Giertych, ogłosił, że w klasach integracyjnych dzieci zdrowe przejmują schorzenia od chorych. Potem powiedział niepełnosprawnej dziewczynce, że nie puściłby swojego dziecka do klasy z dziećmi niepełnosprawnymi – pisze DZIENNIK. (cały artykuł)
Jeśli to prawda to JKM to totalne dno, kolejny polityk skreślony i wrzucony do śmietnika, z którego nie ma powrotu. Wstyd! Tylko pewnie nie zastanowił się co byłoby gdyby to on miał dziecko niepełnosprawne, brak słów na takich ludzi. Panie JKM idź pan w…..
K-M pisze dobre felietony… ale w kontakcie z ludźmi jest beznadziejny. Takie teksty to niech sobie lepiej zachowa dla siebie, bo wypowiedziane na forum to dla mnie stryczek.