14 Oct
Bardzo fajnie spacerować sobie nad morzem z ukochaną osobą. Tak mieszkać, np w Warszawie - to jakaś masakra! nigdy nie wyprowadzę się na jakieś peryferia oddalone od morza, może jeszcze w góry bym się skusił chociaż tam to ciśnienie za wysokie na moje zdrowie więc pozostaje mi życie nad morzem i jest to miła perspektywa.
Wcześniej pisałem o zakupach i tak wyszło, że po spacerku z R wybraliśmy się jeszcze do GB - kupiłem telefon bezprzewodowy do domu, teraz mogę chodzić po mieszkaniu i nawijać! Telefon śmieszny - ma kilka dzownków polifonicznych, no coś jak telefon komórkowy :)
Później wrzucę kilka zdjęć do galerii z wyjścia na spacer :)
aktualizacja: dodałem już zdjęcia, na razie są to tylko dwa psy i jakieś tam zielsko ;)
6 Responses for "Nadmorskie klimaty"
Z jednej strony zazdroszczę mieszkania nad morzem, ale z drugiej to wy latem macie tam właśnie masakrę ;p natłok ludzi i zawalone plaże ;p nie ma to jak jeziorko w małej mieścinie i piękne lasy ;) a nocowaliście kiedyś na plaży pod gołym niebem? polecam latem nad morzem w jakąś ciepłą noc ;)
Nie jedną noc spędziłem na plaży i faktycznie było fajnie, tylko rano gorzej:) Faktem jest masa ludzi w sezonie, ale są plaże, na których jest mniej ludzi - troszkę za centrum. Mamy też domek nad jeziorem! Jedynaczka kocha jeziorka:)
taaak, morze też o tym myślałem. Jak los mnie zmusi do wyjazdu za granicę to tylko do miejscowości nadmorskiej. Bez zapasów jodu i świeżych ryb prosto z kutra chyba bym uświerknął.
Madzix - znam wiele plaż bardziej lub mniej dzikich na których spokojnie można sie wylegiwać nie mając w zasięgu wzroku innego koca. Ale masz rację w najbardziej popularnych dzielnicach w ładnie dni jest prawdziwa sodoma i gomora. Ale cóż plaża jest dłuuuuuuuga, a ilośc punktów z piwem ograniczona. każdy znajdzie sobie miejsce :D
Ja właśnie nigdy nie byłam na dzikiej nadmorskiej plaży ;/ Ja tam z tych terenów nie pochodzę, więc znam plaże publiczne, zatłoczone… Chociaż nad morzem jestem co wakacje, nawet po kilka razy ;D
Trójmiasto najlepszym miastem do życia :) Do tego domek w górach i pełnia szczęścia :)
Domek nad morzem, domek w górach, domek tam, domek owam, a chociaż mieszkanko. W ciepłych krajach też, żeby zimą nie marznąć.
No fajnie jest nad morzem, w Gdańsku. W gruncie rzeczy to zawsze miałam trzy miasta ulubione: Gdańsk, Zakopane i… wiadomo, które miasto. Potem dołączył do tego Londyn i Edynburg, ale to insza inszość. Tak, tak: Kraków, Gdańsk, Zakopane :-)
Leave a reply