Bardzo fajnie spacerować sobie nad morzem z ukochaną osobą. Tak mieszkać, np w Warszawie - to jakaś masakra! nigdy nie wyprowadzę się na jakieś peryferia oddalone od morza, może jeszcze w góry bym się skusił chociaż tam to ciśnienie za wysokie na moje zdrowie więc pozostaje mi życie nad morzem i jest to miła perspektywa.

Wcześniej pisałem o zakupach i tak wyszło, że po spacerku z R wybraliśmy się jeszcze do GB - kupiłem telefon bezprzewodowy do domu, teraz mogę chodzić po mieszkaniu i nawijać! Telefon śmieszny - ma kilka dzownków polifonicznych, no coś jak telefon komórkowy :)

Później wrzucę kilka zdjęć do galerii z wyjścia na spacer :)

aktualizacja: dodałem już zdjęcia, na razie są to tylko dwa psy i jakieś tam zielsko ;)

spacer_piesek_1.jpg

spacer_piesek_2.jpg