Nadmorskie klimaty

Bardzo fajnie spacerować sobie nad morzem z ukochaną osobą. Tak mieszkać, np w Warszawie – to jakaś masakra! nigdy nie wyprowadzę się na jakieś peryferia oddalone od morza, może jeszcze w góry bym się skusił chociaż tam to ciśnienie za wysokie na moje zdrowie więc pozostaje mi życie nad morzem i jest to miła perspektywa.

Wcześniej pisałem o zakupach i tak wyszło, że po spacerku z R wybraliśmy się jeszcze do GB – kupiłem telefon bezprzewodowy do domu, teraz mogę chodzić po mieszkaniu i nawijać! Telefon śmieszny – ma kilka dzownków polifonicznych, no coś jak telefon komórkowy :)

Później wrzucę kilka zdjęć do galerii z wyjścia na spacer :)

aktualizacja: dodałem już zdjęcia, na razie są to tylko dwa psy i jakieś tam zielsko ;)

[singlepic=54,320,240,,]

[singlepic=53,320,240,,]



6 Responses to “Nadmorskie klimaty”

  1. Madzix says:

    Z jednej strony zazdroszczę mieszkania nad morzem, ale z drugiej to wy latem macie tam właśnie masakrę ;p natłok ludzi i zawalone plaże ;p nie ma to jak jeziorko w małej mieścinie i piękne lasy ;) a nocowaliście kiedyś na plaży pod gołym niebem? polecam latem nad morzem w jakąś ciepłą noc ;)

  2. Nie jedną noc spędziłem na plaży i faktycznie było fajnie, tylko rano gorzej:) Faktem jest masa ludzi w sezonie, ale są plaże, na których jest mniej ludzi – troszkę za centrum. Mamy też domek nad jeziorem! Jedynaczka kocha jeziorka:)

  3. tristan says:

    taaak, morze też o tym myślałem. Jak los mnie zmusi do wyjazdu za granicę to tylko do miejscowości nadmorskiej. Bez zapasów jodu i świeżych ryb prosto z kutra chyba bym uświerknął.

    Madzix – znam wiele plaż bardziej lub mniej dzikich na których spokojnie można sie wylegiwać nie mając w zasięgu wzroku innego koca. Ale masz rację w najbardziej popularnych dzielnicach w ładnie dni jest prawdziwa sodoma i gomora. Ale cóż plaża jest dłuuuuuuuga, a ilośc punktów z piwem ograniczona. każdy znajdzie sobie miejsce :D

  4. Madzix says:

    Ja właśnie nigdy nie byłam na dzikiej nadmorskiej plaży ;/ Ja tam z tych terenów nie pochodzę, więc znam plaże publiczne, zatłoczone… Chociaż nad morzem jestem co wakacje, nawet po kilka razy ;D

  5. Moralny says:

    Trójmiasto najlepszym miastem do życia :) Do tego domek w górach i pełnia szczęścia :)

  6. Daga says:

    Domek nad morzem, domek w górach, domek tam, domek owam, a chociaż mieszkanko. W ciepłych krajach też, żeby zimą nie marznąć.

    No fajnie jest nad morzem, w Gdańsku. W gruncie rzeczy to zawsze miałam trzy miasta ulubione: Gdańsk, Zakopane i… wiadomo, które miasto. Potem dołączył do tego Londyn i Edynburg, ale to insza inszość. Tak, tak: Kraków, Gdańsk, Zakopane :-)

Leave a Reply