Oj maltretuję ten teledysk od wczoraj i przestać nie mogę! :]
Mama zrobiła mi mały prezent i kilka dni temu kupiła małe drzewko Bonsai. Mam nadzieję, że będę się nim zajmował całą wieczność :] Chce zrobić troszkę ładniejsze warunki dla drzewka aby móc spryskiwać je wodą itd. O tym jak zajmować się drzewkiem można poczytać np tutaj.

Założyłem sobie konto na paypal – przelewy itd, ale aby konto mogło działać w 100% potrzebny okazał kod – pare cyferek z pobranej opłaty z karty. Jedyna możliwość na chwilę obecną to telefon do banku – dzwonię! i co? zapłaciłem jakieś 8zł za rozmowę z automatami, sama weryfikacja pesel, nazwiska, nr umowy itd potem promocje, stany kont – no nerwica się człowiekowi włącza od razu. Rezultat jest taki, że moja cierpliwość się nie opłaciła – bo tylko straciłem a informacji ZERO.
Wracając do tego co ostatnio pisałem wyszedł niezły bigos odnośnie mojego promotora. W czwartek poinformowano mnie w sekretariacie, że mój promotor już nie pracuje dla nich i zostałem przepisany do nowego. Dzisiaj jest ostatni dzień na złożenie indeksu, więc potrzebowałem wpis. Nowy promotor nie posiadał żadnej list i nie mógł wpisać mi zaliczenia, zadzwoniłem do starego promotora celem wyjaśnienia kilku spraw – jakże był zdziwiony kiedy powiedziałem mu, że nie jest moim promotorem ani w ogóle już nie pracuję na mojej uczelni. Jasno i wyraźnie powiedział mi, że mnie i kolegę będzie prowadził do końca roku i nadal jest naszym promotorem! Prosił abym przekazał informacje prodziekanowi i że mają dać mi wpis. Ale nic z tego! Sekretariat dalej swoje – dzwonie drugi raz do starego promotora – ale zajęte, jak się okazało zaciekawił go mój wcześniejszy telefon i postanowił zadzwonić na uczelnie. Po jego telefonie dostałem wpis, ale niestety nadal nie wiem kto jest moim promotorem! W tygodniu sprawa ma się wyjaśnić.
Jutro a raczej już dziś wyruszam do Elbląga z tajnym planem działania – celem jest uzyskanie wpisów za trzeci semestr. Sprawa jest dosyć trudna, termin składania indeksów z wpisami mija 15 marca a więc za 2 dni. Tak się złożyło, że mój indeks nie został jeszcze odebrany po złożeniu go po 2 semestrze. Uzyskanie w tej chwili wpisów jest zdecydowanie niemożliwe i są dwa wyjścia – podanie o przedłużenie terminu oddania indeksu i latanie za wykładowcami lub zagadanie z prodziekanem, który może przepisać sam oceny z protokołów – ale jest to trudne do wykonania. Mam nadzieję, że jednak druga opcja jutro wypali…
Zanim ktokolwiek to przeczyta zdążę pewnie napisać jak to poszło :]
Dobra, wróciłem dopiero… na 5 ocen mam 3 wpisy i niestety w sobotę muszę jeszcze raz tam jechać. Plan drugi tylko częściowo się udał a dokładniej w 1/5 bo dziekan przepisał tylko jedną ocenę bo nie miał protokołów. No dobra koniec narzekania!