15 Mar
Założyłem sobie konto na paypal - przelewy itd, ale aby konto mogło działać w 100% potrzebny okazał kod - pare cyferek z pobranej opłaty z karty. Jedyna możliwość na chwilę obecną to telefon do banku - dzwonię! i co? zapłaciłem jakieś 8zł za rozmowę z automatami, sama weryfikacja pesel, nazwiska, nr umowy itd potem promocje, stany kont - no nerwica się człowiekowi włącza od razu. Rezultat jest taki, że moja cierpliwość się nie opłaciła - bo tylko straciłem a informacji ZERO.
Wracając do tego co ostatnio pisałem wyszedł niezły bigos odnośnie mojego promotora. W czwartek poinformowano mnie w sekretariacie, że mój promotor już nie pracuje dla nich i zostałem przepisany do nowego. Dzisiaj jest ostatni dzień na złożenie indeksu, więc potrzebowałem wpis. Nowy promotor nie posiadał żadnej list i nie mógł wpisać mi zaliczenia, zadzwoniłem do starego promotora celem wyjaśnienia kilku spraw - jakże był zdziwiony kiedy powiedziałem mu, że nie jest moim promotorem ani w ogóle już nie pracuję na mojej uczelni. Jasno i wyraźnie powiedział mi, że mnie i kolegę będzie prowadził do końca roku i nadal jest naszym promotorem! Prosił abym przekazał informacje prodziekanowi i że mają dać mi wpis. Ale nic z tego! Sekretariat dalej swoje - dzwonie drugi raz do starego promotora - ale zajęte, jak się okazało zaciekawił go mój wcześniejszy telefon i postanowił zadzwonić na uczelnie. Po jego telefonie dostałem wpis, ale niestety nadal nie wiem kto jest moim promotorem! W tygodniu sprawa ma się wyjaśnić.
13 Mar
Jutro a raczej już dziś wyruszam do Elbląga z tajnym planem działania - celem jest uzyskanie wpisów za trzeci semestr. Sprawa jest dosyć trudna, termin składania indeksów z wpisami mija 15 marca a więc za 2 dni. Tak się złożyło, że mój indeks nie został jeszcze odebrany po złożeniu go po 2 semestrze. Uzyskanie w tej chwili wpisów jest zdecydowanie niemożliwe i są dwa wyjścia - podanie o przedłużenie terminu oddania indeksu i latanie za wykładowcami lub zagadanie z prodziekanem, który może przepisać sam oceny z protokołów - ale jest to trudne do wykonania. Mam nadzieję, że jednak druga opcja jutro wypali…
Zanim ktokolwiek to przeczyta zdążę pewnie napisać jak to poszło :]
Dobra, wróciłem dopiero… na 5 ocen mam 3 wpisy i niestety w sobotę muszę jeszcze raz tam jechać. Plan drugi tylko częściowo się udał a dokładniej w 1/5 bo dziekan przepisał tylko jedną ocenę bo nie miał protokołów. No dobra koniec narzekania!
3 Mar
Zakończyłem właśnie studia podyplomowe z informatyki, ostatnie dwa egzaminy: angielski (4) i programowanie (5) zdawałem w sobotę! Zadania z programowania miałem takie:
napisać program w MVB (Visual Basic) do Worda:
- aby wstawiał dwie puste linie na początku dokumentu;
- zaznaczał ostatni paragraf w tekście
- liczył ilość znaków w tekście
Jak ktoś zna visual basic to zadania są bardzo łatwe, natomiast jak pierwszy raz masz z tym kontakt do tego jest to egzamin ograniczony czasowo to jest trudniej. Zaletą egzaminu była możliwość korzystania z internetu, jednak tam nie znalazłem pomocy i po kilkunastu minutach wpadłem na pomysł nagrania makra i skopiowaniu części kodu, jego małych modyfikacji i udało mi się wykonać wszystkie zadania!
Angielski już było mniej wesoło, pilnowało nas troje młodych ludzi, w tym jedna mała wiedźma, która przesadzała z “nadzorowaniem” naszej grupy, wręcz nas stresowała, odwalała takie miny aż się pisać nie chciało… chyba miałem z całej grupy najmniej punktów bo 23/30 ale mam 4 i zdane! Z chęcią napisałbym, że już koniec mgr!