5 May
Dzień pierwszy [środa]
Trasa: Gdańsk - Węgorzewo
Za samym Pasłękiem okazało się, że jest zamknięta droga i trzeba jechać objazdem przez Młynary - droga dziurawa jak durszlak! Ale za to ładne wieskie klimaty. Sama trasa jak widać na mapie, kręta ale przejeżdżamy przez bardzo ładne miejscowości, do których zresztą zaplanowaliśmy powrót (Reszel, Święta Lipka oraz Kętrzyn) ze względy na późny wyjazd z Gdańska nie było czasu na postoje w tych miejscowościach. Pod wieczór około godziny 18 (chyba) dojeżdżamy na miejsce - wynajęty pokój na całkiem wysokim poziomie - z łązienką, lodówką, telewizorem a miejsca na 4 osoby na spokojnie. Tego jeszcze dnia wybraliśmy się na spacer po Węgorzewie.
Dzień drugi [czwartek]
Trasa: Węgorzewo - Giżycko - Mikołajki
Wystarczy spojrzeć na mapkę i już łatwo się domyśleć, jak piękne widoczki mamy podczas jazdy autem! Szczególnie trasa wzdłuż jeziora Niegocin - cały czas jedziemy przy samym jeziorku i mijamy malutki wioski.
Z Węgorzewa odrazu pojechaliśmy do Mikołajek i wydarzyła się straszna rzecz na parkingu w Mikołajkach! plac betonowy, mój plecak otwarty a w nim aparat - wysiadam, plecak na plecy a aparat z impetem na betoooooooooon! całe szczęście nie zauważyłem żadnych poważnych uszkodzeń - jest zadrapany itp ale działa! chociaż czy w 100% - nie wiem?
Po tym traumatycznym przeżyciu udaliśmy się do centrum Mikołajek - ślicznie tam! Skorzystaliśmy z rejsu po "jeziorku" oczywiście wcześniej konieczne było zażycie pigułek "avio" ;)
Praktycznie przez połowę rejsu towarzyszyły nam ptaszki unoszące się na naszej wysokości - dostarczając niezłej rozrywki (mam całą masę zdjęć)
Nie będę się już wdawać w szczegóły na temat gdzie i co jedliśmy - bo po co:P
Po Mikołajkach przyszedł czas na powrót i wpadliśmy zwiedzać Giżycko! Chyba główną atrkacją tej miejscowości jest molo - zresztą całkiem ładne z pasem zieleni, akurat podczas naszej wizyty trawały przygotowania do hardrockowego koncertu…
Dzień trzeci [piątek]
Trasa: Węgorzewo - Sztynort - Gierłoż - Święta Lipa - Reszel - Kętrzyn
Tak jak podałem w trasie - taka kolejność zwiedzania i tak w drodze do Sztynortu trafiamy na maraton - nagle biegnie w naszym kierunku pare setek ludzi :) chwila koniecznego postoju ale chwila i już jesteśmy na miejscu, które wygląda tak:
Jedziemy dalej, durszlakowa trasa wygląda ślicznie, żadno zdjęcie nie odda tego klimatu jaki tam się czuje!
Gierłoż - tam kolejka aut czekających na wjazd na parking ale od strony Kętrzyna, nasze szczęscie jedziemy z drugiej strony i bardzo szybko wjeżdżamy na plac. Bardzo dużo turystów (niemców) troszkę tam pobłądziliśmy, tzn przeszliśmy kilkukrotnie w tych samych miejscach, turyści niczym na plaży spożywają piwko, klimat tam całkiem wesoły.
Święta Lipka:
Reszel:
To miasteczko zapamiętam w wejścia na wieżę kościoła, czułem to dwa dniw kolanach! Ale widoczki piękne! Zdjęcia kiedyś tam wrzuce na flickr ;)
Potem był Kętrzyn i tam złapał nas deszczyk, więc nawet zdjęć nie porobiłem.
W drodze powrotnej jeszcze kilka przystnaków "na oko"
Dzień czwarty [sobota]
Trasa: Węgorzowo - Rapa - Stańczyki - Suwałki - Augustów - Ełk - Orzysz - Giżycko
Ten dzień chyba najdłuższy w trasie ponad 300km i to najpiękniejszą drogą jaką kiedykolwiek jechałem! Polecam każdemu trasę szczególnie na odcinku przez Wiżajny! - wiatraczki i cudne malownicze widoki! Niestety większość zdjęć mam tylko w głowie :)
No tak zapomniałem, wcześniej była jeszcze Rapa - i magiczna piramida z trzema trumnami…
A potem już Stańczyki! cudo!
Bardzo ładne okolice, nie można pominąć tej miejscowości jeśli jesteśmy w okolicy!
Dalej lecimy przez malowniczą trasę wzdłuż granicy z Rosją, dalej przez Suwałki dojeżdżamy do Augustowa. Parkujemy troszkę dziwnie i mało pewnie zostsawiamy auto, niby jest zakaz ale obok nas zaparkowane są też inne pojazdy więc zostawiamy i ruszamy w miasto.
Oczywiście zdjęć jest sporo więcej i pewnie znajdą się ciekawsze :) spacerek, obiadek (ciężko było znaleźć miejsce) i powrót na "parking", który okazał się postojem taksówek! auto stało jakby na początku postoju a obok już nie było innych zaparkowanych aut tylko taksówki :] szybko odjeżdzamy z miejsca kierując się na Ełk, przejeżdzamy już tylko autem przez centrum, następnie Orzysz kur.. :P i ponownie Giżycko - tam jeszcze próba zwiedzenia Twierdzy Boyen jednak nie udana - zamknięte :]
Wracając napotykamy kilka wypadków, deszczyk czasami popadał i ślisko, a kierowcy często jednak mają płytką wyobraźnie…. :/
Wracając już do Węgorzowa w miejscowości mały postój i efektem tego jest to zdjęcie:
Dzień piąty [niedziela]
Trasa: Węgorzewo - Olsztyn - Gietrzwałd - Gdańsk
Ostatni dzień, niestety! Wyruszamy po 11 od razu napisze, że na miejscu w Gdańsku byliśmy po 17 - korki maksymalne! Od Elbląga do Nowego Dworu samochody w kierunku Warszawy poruszały się z maksymalną predkością 40km/h - w kierunku Gdańska było nico lepiej - jechaliśmy około 100km/h ale w kolumnie o wyprzedzaniu nie było mowy no i sensu.
Po drodzę spontanicznie wjechaliśmy do Gietrzwałdu, gdzie znajduję się Sanktuarium Maryjne, oraz źródełko z uzdrawiającą wodą :)


Tutaj praktycznie kończy się nasze zwiedzanie.. czeka nas jeszcze wspomniany korek :)
Podsumowując o wielu rzeczach nie napisałem, wiele zdjęć jest na komputerze, jeszcze więcej w głowie - wypad bardzo udany! Szkoda, że taki krótki i wszystko na szybko ale mimo wszystko warto było przejechać 1,2 tys km z pewnością za jakiś czas trzeba będzie odświeżyć przejechane trasy :)
2 Responses for "Wyprawa na Mazury"
No no, niezła wyprawa :)
Gdzieś już o tych mazurach czytałam ;) Chyba u Renatki ;] a tutaj mogę sobie jeszcze pooglądać wspaniałe zdjęcia. Mówiłam już, że masz talent?
Leave a reply