26 Sep
Miały być zdjęcia, miło być wesoło, miała być zabawa - ale nie będzie nic. Zacznijmy od tego co działo się dalej… Zadzwoniłem do współwłaściciela i ustaliłem, że podjadę zobaczyć (zabrać) pieska o 20:20. Ciekawostką jest to, że ulicy na jaką jechałem wspólnie z Renatką nie ma na żadnej mapie, więc trochę krążyliśmy, ale udało się. Wchodzimy do mieszkania, właścicielka bardzo miła no i teraz najważniejsze spotkanie z piskiem - lekki szok - o rany! ale on duży! kuleczka! śliczny piesek, radosny i w ogóle! Ale “lekko” pobudzony, ale na początku myślę sobie, że to normalne przecież to szczeniak więc spokojnie. Chwilę rozmawiamy z właścicielką, zbieramy dane co piesek lubi zjeść, kiedy szczepić trzeba itp tym czasem piesek siedzi pomiędzy mną a Renatką i ostro daje popalić ząbkami. Widzę że Renatka już pieska odstawia lekko bo sweterek i bluzeczka zdobywają lekkie defekty.
Troszkę przeciągam wizytę, ale w głowie mam totalny mix myśli, co mam zrobić?! zabrać pieska? może jednak przemyśleć tą decyzję bo przecież w domu jeszcze jest kot! a z tak żywiołowym psem on nie da rady… i tak jeszcze przeciągam, ale w końcu rozsądek dochodzi w odpowiednie miejsce w głowie i decyduję się na razie podziękować. No przecież nie będę siedział ludziom na głowie i rozmyślał! Sądzę teraz, że była to słuszna decyzja bo jednak mieszkanie byłoby teraz “zdemolowane”, piesek lubi pogryźć sobie wszystko co napotka, patrząc na mój pokój - wszystkie te kable to słabo to widzę. Trzeba by pół mieszkania zabudować przed nim. Szkoda, szkoda! Ale tak miało być. Przygoda z pieskiem na chwilę obecną zakończona. Dzięki R, że byłaś tam ze mną :)
HBO | Wzruszająca i wciągająca opowieść, trzymająca w napięciu...
0.326 Sep
Popołudniowe siedzenie przed komputerem, czytanie postów, przeglądanie witryn, nic się nie dzieje. Dzwoni telefon - Renatka - mówi coś o zdjęciach szczeniaków, że piękne, śliczne, słodkie - wysyła mi na pocztę. Oglądam w sumie ładne psiaki. Ale do sprawy podchodzę z dystansem, przecież mam kotka i pies chyba nie wchodzi w grę. Sprawa wycisza się, aż do powrotu rodziców z pracy, przy obiedzie zostaje poruszona ta kwestia. Padają głosy za tak ale również zdecydowane na nie. Zaproponowałem głosowanie z zasadami, że każdy na maxa może oddać 10 punktów, głosują 4 osoby - do przyjęcia pieska potrzeba co najmniej 50%; i tak w głosowaniu padają liczby : 7, 1, 10, 5 - suma przekracza wymagane 50% więc decyzja zapadła na TAK.
Decyzja poszła dalej… teraz zobaczymy jak to się dalej potoczy. Jedno jest pewne, że musi to być samiec:) więc czekamy :)
26 Sep
Często potrzebujemy oryginalnych ikonek, czy to do tworzenia strony czy to na pulpit, poniżej przedstawiam Top 20 serwisów, które udostępniają darmowe ikonki. Na pewno pojawią się kolejne części tego tematu dlatego prezentuję Top 20 cz.1